Archiwa tagu: pamiętniki amerykańskie

Charles Bukowski

Pamela Wood, Charles Bukowski. Wspomnienia Scarlet. Wydawnictwo Replika, 2019

Opis wydawcy:

„Zaczęło się pod wpływem impulsu – przelotna znajomość pomiędzy ikonicznym Charlesem Bukowskim a jego słynną muzą, Pamelą „Cupcakes” Wood, która doprowadziła do dwuletniego związku, opisywanego przez Wood w tym pamiętniku bez zbędnego owijania w bawełnę. Jest to orzeźwiająco prostolinijna historia ich pełnego absurdów, lecz i czaru związku.

To spełniony sen entuzjastów Bukowskiego – pełne zanurzenie się w jego życie u boku niezależnej i rezolutnej Scarlet, kobiety, o której pisał w książce pod tymże tytułem, jak również w wielu wierszach. W powieści Bukowskiego Kobiety pojawia się ona jako Tammie.

Kim jest Scarlet? Skąd wzięła się tak silna chemia pomiędzy Bukowskim a kobietą, której tożsamość wielu intrygowała? Niniejsza książka to wciągająca i błyskotliwa historia ich wspólnego życia: pełna miłości i dowcipu, skomplikowana, a czasem skandaliczna. Widzimy Buka jako niepozbawionego wad geniusza, dostrzegamy jego utajoną gwałtowność, wychodzącą na jaw pod wpływem alkoholu, ale i doceniamy jego prawdziwą, wrażliwą i współczującą naturę.”

(źródło opisu i okł.: www.replika.eu)

Sprawdź dostępność w katalogu

Kroniki

https://czarne.com.pl/uploads/catalog/product/cover/624/Kroniki.jpgBob Dylan, Kroniki. T. 1. Wydawnictwo Czarne, 2014

„Z posłowiem Andrzeja Stasiuka

Kiedy na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych zaczynał swoją przygodę, amerykańska scena muzyczna była dosyć monotonna. Popularne stacje radiowe nadawały piosenki łatwe i przyjemne. Słuchacze dopiero czekali na rewolucję, nową energię i nowe życie. Dylan nie chciał być rewolucjonistą, ale i nie wpisywał się w promowany przez radio nurt muzyki popularnej. Robił swoje, nie przejmując się, że – jak mu się zdawało – nie ma szans na komercyjny sukces. Muzykę folkową uważano wtedy za coś gorszego: trochę prostacka, trochę wstydliwa. Ale Dylan chciał ją grać – i żeby grać, porzucił dom, rodzinę i wyruszył do Nowego Jorku – miasta legendy i mekki artystów.

Kroniki to zapis pierwszych muzycznych doświadczeń i niezwykłych spotkań, które zapoczątkowały karierę jednego z najważniejszych artystów XX wieku.”

Jerzy Jarniewicz o Noblu dla Boba Dylana (copyright Wydawnictwo Znak)

(źródło opisu i okł.: www.czarne com.pl)

Sprawdź dostępność w katalogu

Dostępne jest również poprzednie wydanie pt. : „Moje kroniki”.

Dziennik zimowy

dziennikPaul Auster, Dziennik zimowy. Wydawnictwo Znak, 2014

„Genialny nowojorczyk powraca w szczerej książce o ulotności życia. Auster tworzy „Dziennik zimowy” z własnych blizn, nałogów, romansów, rozczarowań i uniesień. Daje się poznać jako buntownik, tułacz i niepokorny intelektualista, którego od katastrofy ocala prawdziwa miłość. Bez cienia kreacji i wstydu opowiada o sobie i snuje refleksję o przypadku rządzącym światem. Uwodzi, fascynuje i odkrywa przed nami najważniejsze chwile swojego życia.

„Dziennik zimowy” to swoista antybiografia wybitnego artysty, w której Auster buduje intymną więź z czytelnikiem. Tworzy przejmujący wszechświat fizycznych doznań rozkoszy i bólu.

Lektura obowiązkowa dla fanów „Trylogii nowojorskiej”.

(źródło okł. i opisu: www.znak.com.pl)

Sprawdź dostępność w katalogu

Inne nowości i bestsellery wydawnictwa Znak na stronie www.znak.com.pl

Jestem Tyrmand, syn Leopolda

jestemMatthew Tyrmand, Kamila Sypniewska, Jestem Tyrmand, syn Leopolda. Wydawnictwo Znak, 2013

„Kiedy matka jest wściekła, mówi, że jestem tak samo jak on przeświadczony o słuszności swojego zdania, tak samo uparty i tak samo przekonany o swojej niezniszczalności. Kochał tłuste sery, czerwone wino, ignorował lekarzy, którzy kazali mu przejść na dietę. Żył na całego, szybko odszedł.

Nazywam się Matthew Tyrmand. Lubię swoje nazwisko. Lubię być synem Leopolda, choć właściwie nigdy nie miałem ojca. Żyję w dwóch światach, które dzieli ocean.
W Ameryce włóczę się po Brooklynie i zarabiam na Wall Street. W Polsce kocham kobiety i piję wściekłe psy.

Ojciec przekazał mi w genach niezgodę na głupie ideologie i skłonność do gadulstwa. Uwielbienie dla pięknych blondynek i chęć koloryzowania własnej historii. Nie zdążył jednak przekazać swojej ojcowskiej miłości. Niedawno założyłem profil na Facebooku i natychmiast zasypały mnie wiadomości: „Rany boskie! Matthew Tyrmand – Leopold, tylko bez okularów”. Przestałem być synem bez ojca.

Wiem o jego barwnych skarpetkach i miłości do jazzu. Namiętnie, choć na razie tylko po angielsku, czytuję „Złego”. Ponieważ sam nie potrafiłem tego zrobić, Google przetłumaczył moje podanie o polski paszport. Teraz mogę szukać taty także w Polsce. Jesteśmy do siebie podobni. Jestem Tyrmand, syn Leopolda.”

(źródło recenzji: www.merlin.pl)

Sprawdź dostępność w katalogu


Zrealizowano ze środków finansowych Biblioteki Narodowej